Przysłowia to podobno mądrości narodów. To przysłowie (ta mądrość?) w znacznej mierze wyjaśnia, a po części i usprawiedliwia, styl edukacyjny naszej szkoły widoczny zwłaszcza, choć nie tylko, w obszarze edukacji matematycznej.

3. Zachęcajmy uczniów do wspólnej pracy i pozwólmy im uczyć się od siebie.

W naszej szkole panuje przekonanie, że podczas pracy w grupie jeden uczeń robi, reszta się nudzi. Pewnie tak też się dzieje, bo nie zawsze dajemy uczniom takie zadania, które nadają się do wspólnego rozwiązywania, czyli wystarczająco bogate lub wystarczająco trudne (por. też punkt 4).  
people-467438_1920

Wspólne pokonywanie trudności, czy wspólne osiąganie celu to doskonała okazja właśnie do dyskusji i argumentowania, do wzajemnego uczenia się od siebie. Co ciekawe, znacznie łatwiej zorientować się, jak pracują poszczególni(!) uczniowie, gdy pracują oni w grupach, a nie indywidualnie – nie musimy przyglądać się dwudziestu kilku jednostkom rozrzuconym po całej klasie, lecz np. sześciu grupom skupionym w sześciu miejscach sali.

Najprościej jest zorganizować pracę w parach – doskonale ona pasuje do typowego w naszej szkole zorganizowania przestrzeni klasy. Bardzo dobrą okazją do stopniowego opanowywania sztuki komunikacji i wspólnej pracy są gry dydaktyczne – sięgajmy więc jak najczęściej po dwuosobowe gry planszowe. A po rozegraniu kilku rund danej gry pamiętajmy o dyskusji o tym, co i dlaczego podczas rozgrywek się wydarzyło.

Ciekawym i niezbyt organizacyjnie kłopotliwym rozwiązaniem są także grupy trzyosobowe. Szczególnie dobrze funkcjonują przy ławkach ustawionych w podkowę. W takich grupach np. wygodnie rozwiązuje się trudniejsze złożone zadania czy pracuje nad matematycznymi problemami.
Możemy tworzyć grupy o podobnym poziomie czy typie umiejętności matematycznych i różnicować zadania stawiane poszczególnym grupom, dobierając je do możliwości i potrzeb ich członków. Daje to szansę indywidualizacji zajęć, która pozwala wszystkim uczniom pracować na odpowiednim dla siebie poziomie trudności.

Możemy także tworzyć tzw. grupy niejednorodne, złożone z osób o zróżnicowanych umiejętnościach. Musimy jednak pamiętać, żeby dawane im zadania były na tyle bogate, żeby każdy uczeń mógł się zaangażować w ich rozwiązywanie.

Przygotowanie i przyzwyczajenie uczniów do efektywnej pracy w grupach zajmuje sporo czasu i wymaga od nauczyciela znacznego wysiłku. Łatwiej jest ten cel osiągnąć, gdy to sami uczniowie ustalają i – w miarę zdobywania doświadczenia – aktualizują zasady obowiązujące podczas takiej pracy, choćby tak prozaiczne na pozór, jak nie mówimy zbyt głośno, bo to przeszkadza, albo nie wyśmiewamy cudzych pomysłów. Ale jest to gra warta świeczki, bo praca w grupach rozwija uczniów zarówno społecznie, jak i matematycznie. A dodatkowo, obserwowanie pracujących grup wzbogaca naszą wiedzę o samych uczniach, także z punktu widzenia ich kompetencji społecznych.